Z zarostem, czy bez

To bardzo ważne pytanie, które zadaje sobie wiele mężczyzn. Większość kobiet lubi mężczyzn z zarostem, lecz większość jednak ogląda się za ogolonymi na gładko. Nie wszyscy mężczyźni lubią się golić codziennie, i ja w swoim życiu miałem taki etap, że zapuszczałem brodę. W końcu wyhodowanie ładnej brody to też nie lada wyczyn. Samemu wystylizować taką brodę to przyznam się szczerze ogromne wyzwanie, dlatego warto skorzystać z pomocy specjalistów. Najlepiej udać się do barbera. Żona wyszukała mi w serwisie Moment.pl barbera i zaraz za jednym zamachem fryzjera, wszystko to zrobiła online bez wychodzenia z domu, szybko i wygodnie. Zarezerwowała wygodny termin dla mnie i to tyle, prawda, że prosto?

Kiedy staje przed lustrem

Zaczesuje resztkę włosów, moim męskim okiem widzę, że zarost wciąż rośnie i rośnie. Zazwyczaj kończyło się to tak ” jutro się ogolę”. Moje “jutro” w kwestii zarostu przeciąga się przez następne 2, albo 3 miesiące. Bardzo podoba mi się rodzaj brody na przysłowiowego “drwala”, jednak brak mi wytrwałości, żeby zapuścić sobie taką dżunglę na twarzy to raz, a dwa pewnie Słodka by mnie pognała z taką brodą.

Bycie zarośniętym chłopem czasem jest uciążliwe

Pyszczek swędzi, a za długa broda w zimę wkręca się w zamek od kurtki. Osobiście, sam uwielbiam ten moment kiedy wchodzę do mojego ulubionego barbera. Lubię kiedy mogę się odprężyć, usiąść się na fotelu, zamknąć oczy i zapomnieć na ten krótki moment o wszystkich problemach dnia codziennego. Golenie brody to cały szereg czynności, przypominających pewien rytuał plemiennego szamana. Przycinanie brody nożyczkami, maszynką, brzytwą, to zależy kto jaką ma brodę i kto co lubi. Na samym końcu uwielbiam zapach wcieranej w skórę wody toaletowej. A kiedy wychodzę z salonu i patrzę się w lustro uśmiecham się pod nosem patrząc jak wygląda cywilizowany człowiek a nie jakiś koczkodan czy czubaka z gwiezdnych wojen. Niby chłop, ale czasem też trzeba zadbać o swój wygląd zewnętrzny, zrobić się na bóstwo dla mojej babeczki i jazda na miasto na kawę i dobre ciacho.

Jak to jest z tym zarostem

Zapuszczanie brody ostatnimi czasy stało się bardzo modne i popularne. W moim wypadku jest to spowodowane częściowym lenistwem. Kiedy przychodzę z pracy po prostu mi się nie chce, a chodząc co 3 dni do barbera, raczej bym nie wyrobił finansowo.

Podziwiam mężczyzn, którzy regularnie dbają o swój zarost a ich twarze wyglądają jak pupy niemowląt. A może to jest też tak, że zapuszczając zarost czujemy się bardziej męsko.

Brody nosili wodzowie, królowie, wojownicy, rewolucjoniści… Czy to powrót do przeszłości? Gdzie naszymi bohaterami byli rycerze, piraci, wikingowie, czy po prostu chęć bycia stylowym mężczyzną. Ładny i zadbany zarost pozwala wyrazić naszą osobowość.

Cieszę się, że nie jestem wojskowym i nie muszę się golić codziennie, bo chyba bym się załamał. Golić się przez kolejne 30 lat służby codziennie rano…

Podsumowanie

Jest wiele rzeczy, których nie lubię robić jako mężczyzna, a golić się wręcz nienawidzę. Miałem różne fazy z zarostem, goliłem się na gładko co 2 – 3 dni, wytrzymałem tylko miesiąc. Następnie zapuszczałem brodę na “drwala”, jednak najlepiej czuje się z nie za długim i nie za krótkim zarostem, takiego też mnie lubi moja żona. Możliwe, że po odbyciu zasadniczej służby wojskowej, weszłaby mi codzienna pielęgnacja zarostu w nawyk.

Jednak to nie dla mnie myślę, że zarost jest trochę odzwierciedleniem naszej męskości, osobowości. Chciałem, żeby ten wpis był taki lekki i lifestylowy. Mam nadzieje, że mi się to udało i miło się Wam czytało, jeśli doczytałyście do końca, napiszcie w komentarzu, czy Wasi mężczyźni lubią się golić 🙂

Tagi:
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Katarzyna
12 dni temu

Nieduży, zadbany zarost może być ozdobą mężczyzny, ale tylko gdy jest zadbany..

Słodko Słodka
Słodko Słodka
12 dni temu
Reply to  Katarzyna

Dokładnie, ładny i zadbany, taki w sam raz nie za długi i nie za krótki akceptuje, ale broda jak u Mikołaja to już odpada ha ha