3 szybkie pasty do pieczywa na jesień: twarożek, hummus z dynią i pasta z fasoli

Materiał zewnętrzny
0 komentarze

Jesienią śniadania i kolacje chętnie robią się cięższe, a w lodówce szybko kończą się pomysły na coś do chleba. Domowe pasty rozwiązują ten problem: przygotujesz je w kwadrans, wystarczą na kilka dni i dobrze znoszą zamianę składników na to, co akurat masz pod ręką. Poniżej trzy przepisy, które sprawdzają się na co dzień: klasyczny twarożek w nowej odsłonie, sezonowy hummus z pieczoną dynią i szybka pasta z białej fasoli.

Dlaczego warto robić pasty w domu?

Gotowe pasty kanapkowe są wygodne, ale ich skład bywa długi: sól, cukier, zagęstniki i konserwanty. Domowa wersja to kontrola nad tym, co trafia na kanapkę, i zwykle niższy koszt. Pasta to też świetny sposób na resztki: pół puszki ciecierzycy, kawałek pieczonej dyni po obiedzie czy końcówka twarogu zamieniają się w pełnowartościowy dodatek do pieczywa. Wystarczy blender lub zwykły widelec i dobra miska.

Przepisy krok po kroku

Wszystkie trzy pasty przygotujesz bez specjalnego sprzętu. Do hummusu i pasty z fasoli przyda się blender, twarożek wymaga tylko widelca.

1. Twarożek z rzodkiewką, szczypiorkiem i czarnuszką

Czas: 10 minut · Porcja: 3–4 osoby

Składniki:

  • 250 g twarogu półtłustego
  • 3–4 łyżki jogurtu naturalnego
  • 5–6 rzodkiewek
  • pół pęczka szczypiorku
  • 1 łyżeczka nasion czarnuszki
  • 1 łyżeczka oleju z czarnuszki
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

  1. Twaróg rozgnieć widelcem i wymieszaj z jogurtem na gładką, ale nie płynną masę. Im więcej jogurtu, tym bardziej kremowa pasta.
  2. Rzodkiewki pokrój w drobną kostkę, szczypiorek posiekaj.
  3. Nasiona czarnuszki podpraż krótko na suchej patelni, aż zaczną pachnieć. Wystarczy minuta, pilnuj, żeby się nie przypaliły.
  4. Wymieszaj wszystko, dopraw solą i pieprzem. Na koniec skrop olejem z czarnuszki.

Nasiona czarnuszki dają lekko pieprzny, cebulowy aromat, który świetnie pasuje do twarogu. Olej wzmacnia ten smak, dlatego wystarczy go niewiele. Pasta najlepiej smakuje z żytnim chlebem na zakwasie.

Przechowywanie: w zamkniętym pojemniku w lodówce do 2 dni. Rzodkiewki z czasem puszczają sok, więc jeśli robisz pastę na zapas, dodawaj je tuż przed podaniem.

2. Hummus z pieczoną dynią

Czas: 40 minut, w tym pieczenie · Porcja: około 500 g

Składniki:

  • 250 g dyni hokkaido (bez pestek, ze skórką)
  • 1 puszka ciecierzycy (400 g, około 240 g po odsączeniu)
  • 2 łyżki pasty tahini
  • sok z połowy cytryny
  • 1 mały ząbek czosnku
  • pół łyżeczki mielonego kuminu
  • 3–4 łyżki zimnej wody
  • sól
  • do podania: 1 łyżeczka oleju z czarnuszki, garść pestek dyni

Przygotowanie:

  1. Dynię pokrój w kostkę, skrop odrobiną oliwy i piecz w 200°C przez 25–30 minut, aż zmięknie i lekko się zrumieni. Hokkaido nie trzeba obierać.
  2. Ciecierzycę odsącz i przepłucz. Jeśli masz chwilę, zdejmij łupinki, a hummus będzie wyjątkowo gładki.
  3. Zmiksuj ciecierzycę z tahini, sokiem z cytryny, czosnkiem, kuminem i solą. Dodawaj zimną wodę po łyżce, aż masa będzie kremowa.
  4. Dodaj przestudzoną dynię i miksuj jeszcze chwilę.
  5. Przełóż do miseczki, zrób łyżką wgłębienie, wlej olej z czarnuszki i posyp uprażonymi pestkami dyni.

Dynia dodaje słodyczy i pięknego koloru, a ciecierzyca białka i błonnika. Olej z czarnuszki dolewamy dopiero na talerzu, na zimno, bo jego smak i aromat najlepiej wypadają bez podgrzewania.

Przechowywanie: w lodówce do 4 dni. Przed podaniem warto go przemieszać, bo lekko gęstnieje.

3. Pasta z białej fasoli i suszonych pomidorów

Czas: 10 minut · Porcja: około 350 g

Składniki:

  • 1 puszka białej fasoli (400 g)
  • 5 suszonych pomidorów w oleju
  • 1 łyżka oleju z zalewy od pomidorów
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • pół łyżeczki suszonego oregano albo kilka listków świeżej bazylii
  • sól, pieprz, szczypta ostrej papryki

Przygotowanie:

  1. Fasolę odsącz i przepłucz.
  2. Zmiksuj ją z pomidorami, olejem z zalewy i sokiem z cytryny. Jeśli pasta jest zbyt gęsta, dodaj łyżkę wody.
  3. Dopraw ziołami, solą, pieprzem i papryką.

To najszybsza z trzech past i dobry sposób na wykorzystanie puszki fasoli ze spiżarni. Smakuje z pieczywem, ale też jako dip do pokrojonej marchewki czy papryki.

Przechowywanie: w lodówce do 3 dni.

Ściągawka: 3 pasty do pieczywa, twarożek z czarnuszką, hummus z dynią i pasta z białej fasoli

Zamienniki i warianty

Każdą z past łatwo dopasować do tego, co masz w lodówce albo do swojej diety:

  • Twarożek zastąpisz skyrem, serkiem wiejskim albo, w wersji roślinnej, rozgniecionym tofu naturalnym z łyżką jogurtu sojowego.
  • Dynię w hummusie można zamienić na pieczoną marchewkę, batata albo pieczoną czerwoną paprykę. Każda z tych wersji ma inny kolor i nieco inny smak.
  • Tahini ma wyrazisty, sezamowy smak. Jeśli go nie masz, zrób hummus z łyżką oliwy i odrobiną więcej cytryny.
  • Białą fasolę zamienisz na ciecierzycę albo czerwoną soczewicę ugotowaną do miękkości.
  • Suszone pomidory zastąpi pieczona papryka albo garść posiekanych oliwek.

Przyprawy też warto dopasować do sezonu: jesienią dobrze sprawdzają się wędzona papryka, kumin i świeżo mielony pieprz.

Z czym podawać?

Wszystkie trzy pasty pasują do pieczywa żytniego, pełnoziarnistego i do chrupkiego pieczywa. Na kanapkę z twarożkiem połóż plasterki ogórka, hummus dobrze łączy się z rukolą i pieczoną papryką, a pasta z fasoli z kiełkami i pomidorem. Zrobione rano, spokojnie przetrwają w pudełku do pracy, jeśli trzymasz je w chłodzie. Na weekendowe śniadanie podaj je razem, w trzech miseczkach, żeby każdy wybrał swoją ulubioną. Sprawdzą się też jako przekąska na spotkanie ze znajomymi: wystarczy pokroić marchewkę, paprykę i ogórka w słupki i postawić je obok miseczek.

Jaki olej do dań na zimno?

W pastach, sałatkach i sosach olej nie jest podgrzewany, więc czuć jego smak. Warto więc wybierać oleje, które mają go dużo i są dobrej jakości:

  • tłoczone na zimno, bez wysokiej temperatury i rozpuszczalników,
  • nierafinowane, z naturalnym smakiem i zapachem,
  • w ciemnej butelce, która chroni przed światłem,
  • z podanym pochodzeniem i składem na etykiecie.

Takie oleje dodaje się na końcu, nie smaży się na nich i trzyma w chłodnym, ciemnym miejscu, szczelnie zamknięte. Tanie oleje z marketu bywają rafinowane, a wtedy tracą to, za co je lubimy: aromat.

W naszych przepisach sięgamy po olej z czarnuszki tłoczony na zimno. Ma intensywny, lekko pieprzny i gorzkawy smak, więc wystarczy łyżeczka, żeby odmienić twarożek czy hummus. Tym wymaganiom odpowiada na przykład olej marki Orzax: tłoczony na zimno z nasion z własnych upraw grupy, nierafinowany, w ciemnej butelce, z podaną na etykiecie zawartością tymochinonu, charakterystycznego składnika nasion czarnuszki. Jeśli smak jest dla Ciebie zbyt wyrazisty, zacznij od kilku kropli i mieszaj go pół na pół z łagodniejszą oliwą. Więcej o tym, jak stosować olej z czarnuszki na co dzień, przeczytasz w poradniku producenta.

Suplementy diety nie zastępują zróżnicowanej diety ani zdrowego trybu życia.

Zobacz również

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze