Na co zwrócić uwagę kupując pieska z hodowli

Słodko Słodka
4 komentarze

Jeśli śledzicie moje social media zapewne już wiecie, że do naszej słodkiej rodzinki dołączył nowy członek. Od dłuższego czasu myśleliśmy nad pieskiem, bardziej chłopaki, ale ja psiara totalna nie mogłam przecież przejść obok tego pomysłu obojętnie. Co prawda nie chciałam już żadnego psa w domu, bo wiecie inaczej jest jak się mieszka na wsi, a inaczej jak się mieszka w bloku. Jednak koniec końców wyraziłam zgodę na nowego członka rodziny. Myślę, że Radek najbardziej na tym skorzysta, a przede wszystkim nauczy się odpowiedzialności. Na co zwrócić uwagę kupując pieska z hodowli? O tym już niżej we wpisie.

Cenne wskazówki

  • Musisz sprawdzić czy hodowla należy do Związku Kynologicznego.
  • Jeżeli jesteście zdecydowani na pieska, to warto kupić wyprawkę dla malucha za nim jeszcze zawita do Waszego domu. Takie podstawowe rzeczy, żeby miał na czym spać, miska na jedzenie i picie, maty do nauki czystości, worki na kupę, parę zabawek dla szczeniaka, smycz. Dodam tu jeszcze, że takie porządne hodowle do ceny szczeniaczka wliczają również wyprawkę.
  • Jadąc do hodowli zobaczyć szczeniaki, szczegółowo przepytaj hodowcę, jak to mówią kto pyta nie błądzi. Zadawaj dużo pytań, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat pieska i danej rasy. Zapytaj dlaczego wybrał akurat tę rasę do hodowli. Zawsze wtedy widać, czy właściciel hodowli faktycznie ma zamiłowanie do psiaków. Doświadczony hodowca może Ci dać wiele cennych wskazówek, które niekoniecznie znajdziesz w książkach, bo jednak praktyka robi swoje. Nie zabieraj pieska wcześniej jak przed ukończeniem 8 tyg.
  • Pieski z oficjalnie uznanej hodowli są zarejestrowane i posiadają rodowód.
  • Zapytaj też ile razy sunia była dopuszczana i jakie miała przerwy między kolejnym miotem.
  • Sprawdź w jakich warunkach mieszkają szczeniaki. Zobacz matkę piesków, jeżeli jest możliwość poproś również o zobaczenie ojca piesków. Zwróć uwagę czy zarówno sunia jak i szczeniaki są zadbane, nie są zabiedzone, czy są dziarne i wesołe. Jak zachowuje się matka szczeniąt, jaki ma stosunek do ludzi. Ja nie byłam w hodowli, chłopaki pojechali sami, to była męska wyprawa. Mój mąż dostał ode mnie wskazówki na co ma zwrócić uwagę. Zresztą ja sama rozmawiałam z hodowcą przez telefon i zadałam naprawdę bardzo dużo szczegółowych pytań.
  • Zapytaj hodowce co jedzą pieski, jaką karmę, żeby zakupić taką samą i ewentualnie na późniejszym etapie w domu zacząć wprowadzać nową karmę. Tu akurat się przejechaliśmy, bo Pan dawał szczeniaczkom jedną z najtańszych karm suchych i mokrych. W pierwszym momencie pomyślałam, że może piesek stresuje się nową sytuacją, nowy dom z dala od mamy i rodzeństwa stąd po jedzeniu ma rewolucje. Napisałam do koleżanki, która się zna na rzeczy i kazała nam psiaka poobserwować przez parę dni. Oczywiście ja długo nie myśląc postanowiłam wybrać się z moimi chłopakami i pieskiem do sklepu zoologicznego. W sklepie zasięgnęliśmy języka na temat karmy dla szczeniąt. Pani ze sklepu zoologicznego doradziła nam dobrą karmę ze średniej półki. Jednak nie oszukujmy się, super karmy też kosztują, a ja jednak nie chcę pójść z torbami. Piesek ma się dobrze, karma mu smakuje i służy. Do suchej karmy dobraliśmy również mokrą. Finalnie, gdy piesek urośnie będziemy bazować na suchej, bo to jednak piesek większej rasy. Z takim pieskiem to trochę jak z dzieckiem, gotuje mu mięsko, marchewkę, jajeczko, w tym tygodniu zaczęłam też wprowadzać twaróg itp.
  • Najlepiej jeśli hodowla zajmuje się tylko jedną rasą, wtedy możesz mieć pewność, że robi to dobrze, sumiennie i starannie pieski są zadbane i odpowiednio zaopiekowane. W sumie dzwoniłam do 3 hodowców, bo mąż stwierdził, że ja się lepiej znam i lepiej się dogadam z psiarzami. Byliśmy zdecydowani na pierwszą hodowlę, widziałam zdjęcia na fanpagu na FB, rozmawiałam z Panią przez telefon. Właścicielce zależało najbardziej, żeby wypchnąć starsze pieski w wieku 5 miesięcy, a my chcieliśmy szczeniaka. Ten piesek, który nam się podobał, był zaklepany dla innych Państwa. Drugi hodowca do którego zadzwoniłam to był Pan taki pseudo – hodowca, który otwarcie przez telefon mi powiedział, że on żyje z dopuszczania psów… Miał kilka ras jak się zapewne domyślacie takich najbardziej chodliwych, po gadce tego Pana wywnioskowałam, że nie chce pieska z takiej hodowli. Widziałam w jego ogłoszeniach sunię, która już nie nadawała się do rozrodu, wystawiona na sprzedaż… nie ukrywam, że bardzo mnie to poruszyło. Jak to mówią do trzech razy sztuka i tu mąż znalazł ogłoszenie na OLX, ja zadzwoniłam porozmawiałam z Panem, ze zdjęć wybraliśmy z Radziem naszego Czokusia, natomiast mąż obstawiał innego pieska. Jak wiadomo dwóch na jednego i został przegłosowany. Pan zajmuje się typowo tylko Border Collie, sunia mama Czokusia bardzo przyjazna taka przylepa jak to stwierdził mój mąż.
  • Bardzo ważne jest czy piesek był odpowiednio socjalizowany, patrząc na naszego łobuziaka wydaje mi się, że był odpowiednio socjalizowany i będzie miał mocny charakter.
  • Zapytaj o szczepienia, czy piesek był odrobaczany, co z czipem, kiedy kolejne szczepienie.
  • Niektórzy wiem, że podpisują umowę z hodowcą, że gdyby piesek był chory wszelkie koszty leczenia pokrywa hodowca. My takiej umowy nie podpisywaliśmy myślę, że nie było takiej potrzeby, ale warto pamiętać o tym.

Wybraliśmy pieska rasy Border Collie

Mąż był zakochany w kolorze czarno – białym, a my z Radziem uparliśmy się na takiego ciapka, czyli umaszczenie merle, w naszym przypadku red merle. Zobaczymy co z tego naszego asa wyrośnie. Póki co piesek jest bardzo rezolutny i wesoły, skory do psot i zabawy, lubi się bawić z najmłodszym w rodzinie. Jest bardzo pojętny, szybko się uczy, apetyt mu dopisuje, czyli pasuje do nas 🙂 Jest oczywiście przekochany i nasz 🙂 Myślę, że Czoko i Majka jak tylko oswoi się z nowym członkiem naszej słodkiej rodziny jeszcze nie raz zawitają we wpisach na moim blogu, nasze psiaki będą inspiracją do wielu fajnych i wesołych wpisów.

Zobacz również

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments
Wioleta Sadowska

Bardzo przydatny artykuł, gdyż obecnie jest tyle pseudohodowli, że głowa mała.

Mirosława Dudko

Bardzo dużo piesków czeka na adopcję, więc to też jest dobre rozwiązanie. Piękny piesio! Oby Wam sprawiał dużo radości, a jak najmniej kłopotów.