Kiedyś, kiedy byłem młodszy raczej nie przywiązywałem szczególnej wagi do swojego wyglądu osobistego. Dla mnie liczył się tylko sport, czas przemija, latka lecą, poglądy się zmieniają. Człowiek zaczyna zarabiać, także też może sobie pozwolić na więcej. Męskie strzyżenie u barbera to nie tylko relaks, ale i przyjemność. Lubię raz w miesiącu odwiedzić barbera i doprowadzić się do porządku.

Sporo kolegów w pracy poleciło mi salon o nazwie Golibroda Grudziądz

Mieszczący się przy ul. Cegielnianej 23 w G-dzu. Od razu muszę napisać, że plusem tej lokalizacji jest łatwy dojazd, dość duży bezpłatny parking, oraz sąsiedztwo salonu kosmetycznego dla Pań. Ze Słodką jesteśmy praktycznie nierozłączni, pierwsza nasza myśl była taka, ja idę do barbera a Ty do kosmetyczki. Koniec końców kosmetyczka miała napięty grafik, więc Słodka zapisała się na inny termin, ale o tym już w następnym wpisie.

U barbera są trzy fotele i ruch jak w Paryżu na wsi

Z doskoku bardzo ciężko o strzyżenie, najlepiej się zapisać na konkretną godzinę rezerwując termin przez internet lub dzwoniąc do salonu, do chłopaków. Często gęsto takie salony to kuźnie artystów z nożyczkami i maszynkami w ręku, więc czas oczekiwania na swoją kolej może się nieco wydłużyć. A jak to mówią im dłuższa kolejka tym lepszy warsztat i tego się trzymajmy!!! W trakcie cięcia można posłuchać muzyki, hip-hopu, więc jak usłyszałem tłuste murzyńskie bity i wokal Snoop Dooga, od razu się odprężyłem i stwierdziłem, że to swoje chłopy i salon idealny dla mnie.

Dzisiaj zaszalałem, było cięcie włosów i strzyżenie brody

Full serwis, tzw. komplecik. Zaszalałem, bo dużo już tych włosów na głowie mi nie zostało. Bronie się jak mogę przed łysieniem, ale niestety genów nie oszukam. Wcieram sobie w skórę głowy i włosy olejek arganowy, myje włosy szamponem rzemieślniczym, wszystko po to, żeby przedłużyć „burze włosów ” na mojej głowie. Niestety włosy i tak wypadają.

Uwielbiam ten moment, kiedy siadam na fotel

Niczym na tron, lubię ten moment, kiedy dostaje ciepłą ścierką w pysk i odcinam się od rzeczywistości, nic mnie nie obchodzi, mam wszystko w tyle… Osobiście jestem bardzo zadowolony z wizyty u barbera ” lądowisko” na czubku głowy zakryte, broda przystrzyżona, Słodka zadowolona, bo w końcu wyglądam jak człowiek cywilizowany, a nie jak człowiek pierwotny.

Moim skromnym kobiecym zdaniem

Stwierdzam, że Słodki został dopieszczony w tym salonie pod każdym względem, Ci trzej Panowie niczym trzej muszkieterowie z maszynkami i nożyczkami w rękach dzielnie walczą z największymi niedoskonałościami Panów. Panowie przychodzą z nadzieją, że ich kompleksy znikną, a broda będzie wyglądać niecodziennie i zjawiskowo. Sama osobiście nigdy nie siedzę tak długo u fryzjera jak siedział Słodki, ja to tylko moment ciach, ciach, ciach i gotowe. A tu Słodki został dopieszczony i wygłaskany jak najlepszy kocur. Przyglądałam się z kanapy jak chłopaki robią ostre cięcie nie tylko na moim mężu, ale i na Panach siedzących na pozostałych dwóch fotelach, prawdziwy kunszt i fach w ręku, to trzeba naprawdę zobaczyć, te precyzyjne i zdecydowane ruchy. Ruch w salonie był bardzo duży, co chwile ktoś wchodził i wychodził, a to przychodzili Panowie się zapisać, przychodzili tez stali klienci, w salonie panuje bardzo fajna atmosfera, swojsko i na luzie. Patrząc na cięcie włosów Słodkiego i porównując to cięcie u fryzjera i u barbera, zauważyłam, że chłopaki robią to bardzo nowocześnie i świetnie sobie radzą z niedoskonałościami odwiedzających ich Panów. Byłam pod wielkim wrażeniem cięcia Słodkiego, nawet „lądowisko” dla ptaków jak to mówi nasz synek, zostało odpowiednio zakryte przez umiejętne cięcie. Broda po cięciu robiła wrażenie, jestem pełna podziwu, bo to jednak też trzeba mieć trochę wyobraźnie, żeby ogarnąć takie stado chłopów, a każdy ma inne oczekiwania, bo mój mąż to jednak swojski chłop, a przychodzą i takie lalusie, że głowa mała, przez godzinę trochę się napatrzyłam, i uwierzcie mi niektóre te chłopy to gorzej jak babeczki. W każdym bądź razie jak facet spędza więcej czasu jak baba przed lustrem to jest już źle, na szczęście mój facet do tego typu się nie zalicza i nie nosi żółtych sweterków… 😉

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
2 miesięcy temu

Ja akurat z łysieniem nie mam problemu w ogóle – coraz mniej włosów i jod początku jakoś nawet zakrywać tego nie było sensu ani środków jakiś nie stosowałem. Podobno dużo testosteronu i tyle więc po co z tym walczyć? Do barbera jeszcze nie chodziłem ale zawsze wybierałem starannie fryzjerów. póki jeszcze chodziłem do fryzjera, bo od kilku lat maszynka i prawie na zero. Przekonaliście mnie jednak by spróbować tylko musze się trochę zapuścić właśnie. To jest wskazane przed pierwszą wizytą w takim miejscu. Też opiszę jak mi poszło 🙂 Super wyglądasz!

MiHau
MiHau
2 miesięcy temu
Reply to  Karol

Wszystko spoko, ale nie przepadam za diamentem na włosach. Czuję się trochę tak jak pipka 😁😁😁 ale jeśli chodzi o brodę to akurat sztosik.

Szpileczkiibabeczki
2 miesięcy temu

Mój się goli prawie na łyso. Brody nie ma. I w sumie to dobrze bo ja nie przepadam 😁😂

Słodko Słodka
2 miesięcy temu

O zobacz i problemu nie ma, żeby latać po fryzjerach i barberach, a mój już powoli przy bąkuje, że jak jeszcze trochę włosów zgubi to też będzie się golił na łyso i spokój ha ha

MyśliPotarganej.pl
1 miesiąc temu

Ależ Michał miał fajowo! sama bym poszła do barbera, żeby się mną tak zajął, tylko brody nie mam ha ha